sobota, 16 lipca 2011

Błędy w pracach licencjackich

W pracach licencjackich można doszukać się wielu błędów. Wynika to być może stąd, że studenci nie chcą inwestować w piękną polszczyznę albo po prostu piszą tekst na szybko i równie szybko oddają go promotorowi. Efekt takiego postępowania jest jednak marny: promotor tylko oddala pracę do kolejnych poprawek.
Co gorsza – promotor, który raz zetknie się z pracą zawierającą mnóstwo (albo tylko trochę) błędów wyrobi sobie adekwatne do poziomu tekstu zdanie o studencie, a więc stwierdzi, że student jest osobą niepoważną, skoro zdecydował się przedstawić mu tekst o nikłej wartości naukowej i językowej. Promotor jako osoba wykształcona oczekuje od kogoś pragnącego zdobyć tytuł licencjacki odpowiedniego przygotowania, także językowego. Jeśli bowiem student nie potrafi właściwie wyrażać się na piśmie, buduje nieskładne i błędne zdania – jak świadczy to o jego predyspozycjach do bycia kiedyś magistrem? Nijak. Poza tym jeśli promotor dopuściłby pracę pełną byków do recenzji, sam naraziłby się na śmieszność – jako ten, który nie wychwytuje podstawowych wad tekstu. Kwestia dbałości o język należy przede wszystkim do studenta, ale niemal w równym stopniu do promotora, który zarazem pilnuje poziomu uczelni (jest w końcu jej przedstawicielem). Jeśli on nie zwróci uwagi studentowi na uchybienia obecne w pracy, z pewnością zrobi to recenzent, jednak wówczas autor tekstu nie będzie miał możliwości poprawy, tylko otrzyma ocenę stosowną do poziomu językowego i merytorycznego pracy. To Tobie powinno zależeć na pięknej polszczyźnie, gdyż w ten sposób dowodzisz swojej przydatności dla polskiej nauki i konkretnej uczelni. Dowiedź, że jesteś osobą kulturalną i poważną – zleć korektę językową swojej pracy dyplomowej.